Tańcz, Kochanie tańcz!

W domu, w każdym pokoju pomrukuje muzyka…i wiatraki laptopów.

Nie słychać wysokich tonów, radosnych piosenek i monologów Córci. Dziś podśpiewuje dziadkom.

Głowy wpatrzone w monitory , nadrabiają zaległości z całego tygodnia.

I nagle przychodzi refleksja, że przecież wszystko inne może poczekać, a okazje są po to, żeby z nich korzystać!

M. chwyta mnie za rękę… Lubię chodzić z nim trzymając swoją dłoń w Jego dłoni.

Spacer – kolacja – dom – muzyka- filozofowanie o życiu- śmiech…

i…tańcz, Kochanie tańcz! W zacisznym domu też można.

Wtuleni w siebie, kołyszemy się w rytm muzyki, przesiąknięci swoją obecnością.

********************

Lubię te chwile, kiedy jesteśmy z M. tylko we dwoje. Jestem mamą, ale jestem też żoną- dobrze zachować równowagę między tymi dwoma rolami.

Nie zawsze stać nas na spontaniczność. Nie zawsze spontaniczność wpisuje się w  moją aktualną formę. Ale kiedy już się uda wszystko ze sobą pogodzić – jest magicznie.

Niepodsycana bliskość w końcu wygasa, a ludzie zaczynają się od siebie oddalać. Dlatego staram się o nią dbać. Czasem rzeczywistość, realia, w których żyjemy zamazują obraz na szaro. Wbrew temu, lubię mojemu życiu, mojemu związkowi dodać trochę koloru. O ile łatwiej iść przez życie razem w słońcu, niż w deszczu.

***********************

A jak Wy dbacie o swoje relacje z Partnerem/ Mężem? Może macie jakieś złote rady? 🙂