Kilka kilogramów lżejsza!

Za dużo.

Za dużo ostatnio wszystkiego. Emocje wgniotły mnie w podłogę.

Powoli, ale skutecznie wracam do równowagi.

Kilka kilogramów lżejsza, bo…

  • MRI głowy czyste. Bałam się. Baliśmy się, że jednak coś tam zechciało odrosnąć. Dużo objawów na to wskazywało. Ale jak widać jestem nietuzinkowym pacjentem, więc szukamy dalej.
  • Markery nadal sporo za wysokie, ale nie urosły – a to chyba dobry znak?

Poszukiwania obejmują jeszcze badanie USG i z dużym prawdopodobieństwem PETa. A ja się trzymam wersji, że to jakiś stan zapalny, wirus lub inne niemające znaczenia paskudztwo.

Za to….

Kręgosłup wrócił do formy. Widać, że potrzebował odpocząć od zabiegów rehabilitacyjnych. Żrę mieszanki poltramu, dorotki, bi- profenidu, diclaców i innych cudów. Na śniadanie 13 kolorowych pastylek. Po tym odechciewa się jeść inne rzeczy. Ale dla Meli- zmuszam się do zjedzenia kotleta! 😀 Może ona odwdzięczy się i załatwi niezałatwioną sprawę! 😛

Tatry coraz bardziej znikają mi za zakrętem…Ku mojej rozpaczy, raczej nie uda nam się teraz pojechać. Szkoda. Potrzebowałam tej odskoczni.

Bez sensu! Za dużo ostatnio narzekam.

Energio wracaj!

*************

Może umówimy się tak, że za każdy objaw jąjczenia rzucicie we mnie pomidorem? 😉