Dobrze jest zatęsknić…

Dobrze jest czasem zatęsknić.

Więcej można dostrzec, więcej docenić.

I więcej tematów pojawia się do rozmów,

i więcej chęci na tulenie.

I czas się znajduje dla siebie.

Więc…

… tulimy się i nie możemy nagadać. Jakbyśmy się nie widzieli co najmniej rok….a nie było go raptem 3 dni! Przyzwyczajeni jesteśmy do rozstań: ja w delegację – on na koncert, ja na granie – on jako kierowca zespołu. A jednak czasem ta tęsknota jest silniejsza niż zwykle.

Może to niepewność, która zawisła ostatnio nad nami, może przeczucie, może łapanie na zapas beztroskich chwil….może tylko Miłość…aż Miłość.

Nie wiem…

Ale dobrze mi tak, jak jest!

Chwilo trwaj!

***********************

Obsesyjnie szukam sobie zajęć. Nie mam wtedy za dużo czasu na rozkładanie faktów na czynniki pierwsze. Pochłaniam górskie książki – „Kukuczkę”, „Góry na opak” i te rozwojowe ” Złam wszelkie zasady” – skrzywienie zawodowe nadal mocno się mnie trzyma.

Przekierowałam moje zawodowe zapędy na nowy blog : Rozwój na luzie. Nie będę Was katowała rozwojową papką 😉

I na ściankę idę- jak tylko rwa odpuści sobie katowanie mnie.

Każda sekunda w ciągu dnia wypełniona. Niech mi idzie na zdrowie!