Świąteczny sezon uważam za otwarty

Uwielbiam magię świąt Bożego Narodzenia! Gdy tylko zmieniam kartę w kalendarzu na grudzień, mimo chłodu na dworze – w sercu robi się jakoś cieplej. Świąteczny sezon pachnie choinką, pierniczkami, topiącym się woskiem świec.

Wszechogarniające szaleństwo

W sklepach półki ugniatają się pod naporem czekoladowych mikołajów, adwentowych pralinek, pluszowych misiów, lalek wyciągających do nas ręce. Koszyki i wózki nie mieszczą ilości włożonych do nich produktów. Zapas mąki, cukru na lukier, kolorowych łańcuchów na choinki, soków i innych rarytasów szczelnie wypełnia najmniejszą przestrzeń w bagażnikach samochodów.

Sklepy mienią się od świecidełek. Sporą część dolnego poziomu galerii wypełnia makieta ogromnego prezentu. W pobliżu ruchomych schodów pasą się renifery, a z góry spogląda kiczowaty Mikołaj. Tylko choinka mnie zachwyciła. Wysoko wzbiła się ku niebu mieniąc się w złocie, czerwieni i granacie. Lubię to połączenie. Z głośników sączy się Wham! Ludzie biegają jak w amoku, jakby za chwilę miało zabraknąć towaru w sklepach, jakby to było najważniejsze. Trwa szaleństwo….między sklepowymi półkami….zamiast oazy w sercach.

Najważniejsi są ludzie!

Zawsze kochałam te święta…mimo wielu złych wspomnień, które nadal tlą się gdzieś w mojej głowie.

Pamiętam piekący policzek…za spalone lampki i kilkuletnią dyplomatkę szukającą kompromisu między dorosłymi na chwilę przed wigilijnym spotkaniem.

Pamiętam też ciepło świec, wspólne żarty, życzenia, które niezmiennie wyciskają mi łzy z oczu, wzruszenie, radość ze spotkania w rodzinnym gronie, uśmiech dzieci rozdzierających papier pakunkowy , beztroskę….

Świąteczny sezon

W tym roku część prezentów przygotowujemy ręcznie. Zupełnie się na tym nie znam, ale jest kilka fajnych osób, które dzielą się swoimi patentami i mam zamiar je wykorzystać. Z Igą od soboty zdzieramy naszą ulubioną świąteczną płytę z ubiegłorocznego koncertu Betlejem.  Czekamy na PIERWSZĄ GWIAZDĘ….niech przyniesie pokój.

A u Was świąteczny sezon już w pełni?  Prezenty kupione? Menu przygotowane? Ulubione kolędy zgrane na płytę? 🙂