Dla takich chwil warto żyć!

W kuchni magia. Właśnie dla takich chwil, najzwyklejszych, niezauważanych w pędzie- warto żyć!

Małe rączki zwinnie wykrawają świąteczne kształty pierniczków. Skupienie na twarzy, radość w oczach! Łatwo to przegapić, kiedy w wirze świątecznej krzątaniny, nie znajdzie się choćby chwili, żeby po prostu popatrzeć na swoje dziecko.

Uwielbiam te momenty, kiedy robimy coś razem. Nieważne czy to zdobienie ciastek, wycinanki, planszówki, polegiwanie, czy szalone tańce! Zapisuję te obrazy pod powiekami, na kartkach pamiętnika. Wiem, jak potrafią być ulotne. A ja nie chcę żeby uleciały…

warto żyć

Życie ucieka…

….świat się nie zatrzyma, nie zaczeka aż znajdę dla niego czas, nie spowolni dorastania, nie nakaże bycia szczęśliwym. Wszystko w moich rękach!

Więc….

Codziennie zapisuję w kalendarzu dwie , trzy rzeczy, za które jestem wdzięczna danego dnia. Suma tych drobnych radości uświadamia mi, jaką wielką jestem szczęściarą! Dla takich chwil warto żyć!

***************

Jestem potwornie zmęczona. Obolała. …..I przeszczęśliwa!!!

Tak!

Cieszą mnie przedświąteczne prace, gotowanie, pieczenie, sprzątanie, domowa krzątanina, zmywanie brudnych naczyń, rozwieszanie prania! Cieszy mnie nawet moje zmęczenie.

Jestem niezależna! Jestem samodzielna! Jestem Zosia Samosia – choć dużo wolniejsza niż ta sprzed kilku lat.

Przyrządzę rybę, upiekę tartę z ganache czekoladowym, pomogę przyozdobić choinkę, zapakuję prezenty!

Jaki ten grudzień jest piękny! Jak różny od poprzedniego….

Dzisiaj, w kalendarzu, zapiszę – Dziękuję za niezależność.