Do wyboru, do koloru!

Iga ostatnio stadami łapie infekcje w szkole. Cieszę się, bo jak na nią przystało i tak długo się broniła. W związku z powyższym odwiedziła naszą rodzinną lekarkę. A ta, przypominając sobie o mnie, przez połowę wizyty rozpaczała nad moim nieszczęściem. Uznała, że dobrze, że nie wróciłam do pracy, bo na kolejne l4 mogłabym pójść dopiero za 60 dni. Taka zasada dotyczy zwolnienia na tę samą jednostkę chorobową. I tak mi się uśmiechnęło, bo pomyślałam sobie, że u mnie do wyboru, do koloru – mogłabym do końca życia siedzieć na l4, tyle jednostek, że jest w czym wybierać! 😉

************

Migrena znów odcięła mnie od świata na jakiś czas. Odstępy między jednym atakiem ,a drugim coraz bardziej się kurczą, a ból jest silniejszy. Nie jestem w stanie myśleć, jeść, funkcjonować, czytać, pisać, rozmawiać. Jakby ktoś szukał skutecznej diety – polecam migrenową! W pakiecie gwarancja braku apetytu!

Za to dzisiaj nadrabiam z nawiązką. Nawet skróciłam niesłodyczowy tydzień i już w piątek po południu zjadłam galaretkę z czekoladą i placka ze śliwkami. Pyszny, aromatyczny, jak od babci – mimo, że dostarczony prosto z Aldika!

Do tego wszystkiego napiłabym się wina….ale podejrzewam, że :

a) zmiotło by mnie po kilku łykach

b) od jutra znowu cierpiałabym z powodu migreny.

Chyba więc odpuszczę. Przez ostatnie dni woda i soki przecierowe ratowały mi życie, mogą też służyć jako wieczorna przyjemność ;).

Do wyboru, do koloru

Emocji mi nie brakuje, głównie z gatunku tych skrajnych. Od euforii po płacz. Nie zakładam czarnych scenariuszy, choć chciałabym wiedzieć, że nic w głowie nie odrasta. Tarczyca jak tarczyca- rozjechała się. Kolejne pastylki dopełnią nocną szafkę przy łóżku.

Gdyby chociaż te nieszczęścia przychodziły parami…łatwiej byłoby ogarnąć – zamknąć jedno, łatać drugie. Ale mnie ta zasada nie dotyczy. Złe informacje chodzą całymi stadami.

I zatęskniłam za pracą, za ludźmi, za wyzwaniami, myśleniem, byciem potrzebnym ,za zarabianiem, za całym tym pędem. Chciałabym, żeby coś się wreszcie zmieniło….na lepsze.