10 lat to dużo i mało…

10 lat to dużo…

10 lat to dużo, żeby stworzyć jedność, spiłować zadziorność i upór, wypracować wspólną wizję przyszłości, skosztować wspólnego życia, poukładać priorytety, poznać każdy zakątek jej/jego ciała. To dużo, by zdobyć wiedzę o ulubionych potrawach, ukochanej muzyce, stylu ubierania się, najczęściej wybieranym kolorze. 10 lat to też dużo, żeby poznać preferencje podróżnicze, dowiedzieć się czy na końcu świata będzie nam razem dobrze i czy wolimy zaciszny namiot czy huczny hotel. Tyle wystarczy, żeby dowiedzieć się, że cisza nie jest krępująca w towarzystwie kochanej osoby. To wystarczający czas , by posmakować pierwszych kłótni i cichych dni. Dekada to dużo, by obrączka na stałe wrosła w serdeczny palec, by stała się symbolem wspólnoty i rodziny i wystarczająco, by bez słów odczytywać myśli w spojrzeniu drugiej osoby.

10 lat to mało…

Dekada to za mało, żeby w pełni nacieszyć się wspólnym życiem, odkryć wszystkie skrywane głęboko tajemnice, zobaczyć i wygładzić dotykiem pierwsze zmarszczki na czole. 10 lat to za mało, żeby figlarność spojrzenia zamienić na czułość i troskę staruszki, do ostatnich chwil trwającej przy mężu. To za mało, by nasycić się każdym zacumowaniem w porcie po długiej podróży, stałym miejscem, do którego wraca się z radością, czułymi ramionami obejmującymi Cię codziennie, pocałunkami na dzień dobry do widzenia.  To niewiele, żeby powiedzieć wszystko co siedzi nam w głowie, zaoszczędzić na później wspólne uśmiechy i dobre rady, które wypełnią nam kiedyś pustkę. To zdecydowanie za mało, żeby przejść tą wspólną drogę jak należy.

rocznica ślubu

Tyle już za nami, a ile jeszcze przed!

Od miesiąca świętujemy 10 rocznicę naszego ślubu. Był fantastyczny wyjazd w Bieszczady, był cudowny wczorajszy wieczór spędzony w nowo odkrytej restauracji, gdzie oczarowani widokiem oglądaliśmy zachód słońca. Były długie rozmowy, płynące zewsząd życzenia i gratulacje. Był chwilowy splendor, sława i podziw w oczach znajomych.

Teraz czas na powrót do rzeczywistości. Na dalszą wspólną podróż.

Nie sztuką jest osiąść na laurach. Sztuką jest czynić ten związek lepszym każdego dnia! Sztuką jest kochać mocniej z każdym dniem. Sztuką jest zaakceptować drugiego człowieka takim jakim jest, ucząc się od niego i jednocześnie ucząc jego. Sztuką jest trwać, patrząc razem w tym samym kierunku…