Najpiękniejsza rola w życiu- Mama.

Znienacka spadła na mnie najpiękniejsza rola w życiu- Mama.                                                                                   Dokładnie pamiętam ten dzień. Wyczekane dwie kreski. Jeszcze bardzo blade, jakby niepewne czy faktycznie chcą zaistnieć, a jednak wstrząsające życiem w posadach, jak mało co.                                                                                                 Jedna myśl wyprzedzała drugą, pytanie zagłuszało inną niepewność, a odpowiedzi nie chciały wybrzmieć.                   Czy nadaję się? Jak sobie poradzę? Czy będę wiedziała co zrobić gdy zapłaczesz? Czy uda mi się nauczyć Cię szacunku do innych? Jak pokazać Ci czym jest miłość, pasja? Czy będę dla Ciebie dobrym przykładem? Czy wychowam Cię na dobrego człowieka?

A potem zjawiłaś się na świecie. Od tej pory wszystko było już zupełnie inne, wielowymiarowe.  Poranne wstawanie mimo zmęczenia dawało też ogrom radości, spacer we trójkę coraz bardziej zacieśniał tworzącą się między nami więź, a wciąż kłębiące się w głowie pytania niemal natychmiast znajdowały odpowiedzi.  Nauczyłam się ufać instynktowi, dedykowanej wszystkim Mamom – wróżce Intuicji.

Bycie Mamą to praca na pełny etat, nauka, która się nie kończy, doświadczenie, które wzbogaca, miłość, która nie zna granic. Nikt mi nie pokazał jak nią być. Wyniesiony przykład schowałam głęboko i nie pozwolę mu wyjrzeć na światło dzienne. Wciąż popełniam błędy, jak każdy z nas, ale teraz już łatwiej mi sobie wybaczyć, poklepać się po plecach i naprawić przy kolejnej okazji.

Istota

Zrozumiałam jedną, ważną rzecz.  Nieważne, czy biegam z kilku centymetrowymi odrostami czy z piękną fryzurą. Nieważne, czy w domu mam wypolerowane okna i starte wszędzie kurze czy żyję w sterylności, którą strach zaburzyć. Nieistotne, czy daję w prezencie własnoręcznie zrobioną lalkę-szmaciankę czy kupuję najdroższe zabawki z markowych sklepów. Nieważne, czy biegam w starym, upaćkanym jedzeniem ze słoiczków podkoszulku czy w markowej bluzce z jedwabiu. Nieważne ile poradników przeczytałam i ile wiedzy przyswoiłam.To wszystko nie ma znaczenia – bo nauczyłam się, że miłość dziecka jest bezinteresowna- nie ma granic, nie stawia warunków, wymagań – wystarczy jej wzajemność.

rola w życiu

„Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska.”

Właśnie odgrywam najpiękniejszą  rolę w życiu- jestem Mamą. Nie ma za to braw, dodatkowych bonusów, nie dostanę wysokiej gaży  ani Oskara. I dobrze! Bo ta rola jest warta o wiele więcej! Za jej dobre odegranie dostanę w nagrodę ogromną radość i dumę z dobrze wychowanego Człowieka! Tylko tyle i aż tyle!                                                       Jestem najbogatszą Mamą świata – bo mam Ciebie Córeczko! A święto Mamy- mam codziennie!