10 000 kroków

Nareszcie przyszła wiosna.  Od kilku dni wygrzewam się na balkonie czytając książki, słuchając muzyki i podpatrując przechodzących obok ludzi. Z nieukrywaną zazdrością zerkam na dzieci swobodnie biegające po placu zabaw, mamy i tatusiów spacerujących z maluchami po okolicznych wąwozach i lasach, młodych ludzi, którzy łącząc zabawę z pogaduchami robią swoje 10 000 kroków dziennie.

Wyzawanie

Kilka dni temu dostałam maila z zaproszeniem do wzięcia udziału w spacerowym wyzwaniu. Szczegóły możecie znaleźć na stronie niezwykłapodroz.pl. Pomysł od razu wpadł mi w oko. Ten, kto mnie zna wie, że codzienny ruch był i mam nadzieję jeszcze będzie nieodłączną częścią mojego życia. Praca za biurkiem przez 8 godzin powodowała, że jedyne o czym myślałam pod koniec dnia to świeże powietrze i odrobina ruchu.

Bardzo lubimy spacery po lesie.  Na szczęście leśne szlaki mamy w zasięgu ręki. Czasem skusimy się na wyjazd i włóczęgę po Poleskim Parku Narodowym. Jeśli jeszcze nie byliście to zachęcam. Są tam naprawdę fantastyczne miejsca z pięknymi widokami, odgłosami natury, a poza tym spokój i świeże powietrze. Góry to kolejne miejsce, w którym dajemy upust naszym wędrownym zachciankom. 10 000 kroków dziennie robimy tam z powodzeniem, może nawet więcej, bo wycieczki zazwyczaj trwają kilka-czasem kilkanaście godzin.

 

spacer

10 000 kroków – a mogę mniej?

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca , aby codziennie robić 10 000 tysięcy kroków.  Ale czy to oznacza, że jak zrobimy 5000 to będzie źle? Absolutnie! Najważniejsze jest, żeby jednak codziennie zmobilizować się choćby do krótkiego spaceru. Z każdym dniem można go przecież wydłużać. Co więcej, z czasem wejdzie nam to w krew i już nie będziemy sobie umieli wyobrazić całego dnia przed tiwi!

Co ja z tego będę miał?

Nagrodę gwarantowaną – świetne samopoczucie, lepsze zdrowie, dobrą wydajność i piękną figurę. A poza tym czas na zebranie myśli, relaks, możliwość zobaczenia, poznania czegoś nowego i…odpoczynek! Tak! Najlepszą formą wypoczynku dla mnie jest właśnie ruch i takie pozytywne zmęczenie!

Naprawdę czekam na ten moment kiedy swobodnie będę mogła wyjść na spacer! Wyjazd w góry zbliża się wielkimi krokami i nie wyobrażam sobie siedzenia całymi dniami w wynajętym pokoju. Dlatego staję do tego wyzwania z Wami! Od dzisiaj zwiększam ilość spacerów – póki co po domu, ale jeśli pogoda się utrzyma to już wiem, że trudno mi będzie powstrzymać się od pokusy i próby przejścia kolejnych metrów poza mieszkaniem.

 

spacer po górach

Jak zmobilizować się do codziennego ruchu?

Jeśli oczywiste korzyści, które będziesz z tego miał jeszcze Cię nie przekonały , to jest kilka sposobów na mobilizację!

  • umów się z koleżanką, kolegą, przyjacielem, mężem, żoną i razem podejmijcie wyzwanie mobilizując się wzajemnie,
  • dołącz do innych , którzy podjęli działanie i zamieszczają swoje zdjęcia na instagramie tagując je: #spacermimowszystko
  • zrób sobie kalendarz, w którym codziennie będziesz odznaczać wykonane zadanie
  • na stronie chusty.info w temacie „Spacer mimo wszystko” uczestnicy dodają notatki na temat odbytych spacerów i dodają sobie otuchy.

Wyzwanie trwa do 15 maja 2018 roku, ale zachęcam Cię do tego, żeby stało się to Twoją codzienną rutyną na długie lata. Jako zaawansowana dyskopatka mogę Ci tylko powiedzieć, że warto, bo kręgosłup z czasem ulega zużyciu i nie da się go w pełni odnowić. Za to możesz zwolnić proces jego degeneracji właśnie poprzez codzienną dawkę ruchu.

Pamiętaj, że 10 000 tys kroków to liczba umowna. Zrób tyle, ile możesz. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz pójść na spacer to chociaż wyjdź przed dom, usiądź na ławce w parku, pójdź z dzieckiem na plac zabaw i…..ciesz się świeżym powietrzem  i piękną pogodą!

spacer

To jak? Podejmujesz rękawicę??