Jak Cię widzą, tak Cię piszą!

Pewnie każdy blogger od czasu do czasu przeczesuje zasoby Google Analytics w poszukiwaniu słów, po których Czytelnicy trafiają na ich blog.
Co jakiś czas trafiam na podobne zestawienia.
Czasem zachodzę w głowę jak działa ten algorytm …i czy na moim blogu nie dzieje się coś, o czym nie wiem! 🙂

Dużo piszę o korzystaniu z życia, o spełnianiu marzeń, niejednokrotnie nawiązuję do zmagań onkologicznych czy tych związanych z dyskopatią. Jak wynika z mojej wnikliwej analizy wielu z Was wpisuje hasła faktycznie związane z tematyką bloga.
Postanowiłam jednak wyłowić dla Was perełki, które z nieznanych mi ( jeszcze) powodów google powiązał z tym miejscem.
Przyznam szczerze, że ilekroć na nie patrzę- zawsze wywołują uśmiech numer 5 na mojej twarzy. Mam nadzieję, że i Wy będziecie mieli okazję trochę się pośmiać.

Moje hity- zachowuję oryginalną pisownię!:

    • podwinięty woreczek żółciowy -hmmmmmm…wśród tylu medycznych zawiłości i on mógł się przewinąć 😉
    • co by było gdyby dziewczyny były ogromne – naprawdę nie wiem jak to ugryźć!! 😉 Zazwyczaj szukamy sposobu, żeby być filigranowe, ale może coś przeoczyłam.
    • co by było gdybym żył w przeszłości – tu może i mogłabym znaleźć jakieś powiązanie, w końcu czasem grzebię w przeszłości, aczkolwiek nie ma to żadnego związku z prehistoryczną kulturą. Za to ewidentnie zajrzał do mnie jakiś Pan 🙂
    • huha – to pewnie ma jakiś związek z zimą 😉
    • maszyna lapiaca dusze na ksiezycu  – mam zaćmienie! Serio! I nie dotyczy ono księżyca!
    • lola za dużo pije – tu akurat nie mam żadnych wątpliwości 😉 Temat wina jest niemal motywem przewodnim większości naszych podpostowych dyskusji, ale w tej kwestii króluje raczej Rybeńka niż Lola 😉 A może się mylę??
    • pszczółka maja i krok do przodu – z krokiem do przodu się zgodzę, ale co ma do tego Maja? Nie mam zielonego pojęcia!!
    • ty lakomczuchu co odpowiadacie – swego czasu krówki przewijały się tu często gęsto, a wszystko dzięki Meli, potem przerzuciliśmy się na zdrowsze przekąski, choć nie powiem, kiedyś prowadziłyśmy dłuższą rozmowę o schabowym. Może jednak te lakomczuchy to my? 
Podobno jak Cię widzą tak Cię piszą….muszę tą analizę przegryźć jeszcze raz, bo zaczęłam się obawiać o swój PR 😉
Z niecierpliwością czekam na Wasze interpretacje i Wasze blogowe perełki! 🙂
*****************************
Przed nami majówka. Pogoda wręcz zachęca….do zostania w łóżku!
Konkurencyjnie mogę zaproponować spływ kajakiem po ulicy.
Liczę jednak po cichu, że maj weźmie się w garść, nie narobi sobie wstydu, tylko wejdzie z przytupem zalewając nas falą ciepłego słońca!
Udanej majówki!