Oryginalny prezent

Lubicie dawać prezenty?
Ja uwielbiam.

Czas, który wkładam w ich przygotowanie jest dla mnie równocześnie nagrodą. Cieszę się jak dziecko kiedy uda mi się wpaść na jakiś nieoczywisty pomysł.
To często dla nas też okazja do spotkań, rozmów, burzy mózgów, podjadania po nocy i tworzenia aury tajemniczości.
Kilka z naszych pomysłów musieliśmy trzymać w tajemnicy przez ponad rok, zanim udało nam się je zmaterializować! 🙂
Zawsze dbamy o szczegóły. Wiemy, kto potrafi dochować tajemnicy, a kto jest słabym ogniwem tego projektu. Po tylu doświadczeniach wiemy kto będzie w grupie szturmowej, która podejmie się realizacji naszych szalonych wizji.

Wspominałam Wam już wcześniej nasze najbardziej oryginalne pomysły. Dzisiaj zbiorę je w jednym miejscu.
Może kogoś zainspirują? 🙂
Może Wy zainspirujecie mnie?

Do najbliższego przyjęcia urodzinowego został niecały miesiąc, ale już wiemy, że trudno nam będzie pobić pomysł sprzed roku 🙂

1) Gra miejska


Firm, które organizują tego rodzaju atrakcje jest wiele. Ale jaka to frajda kiedy kupimy gotowy produkt? Lepiej przygotować taką grę samodzielnie! Poza tym, któż tak dobrze jak nie my , zna głównego bohatera tej gry? 🙂

Taką grę stworzyliśmy na urodziny mojego Teścia. Hasłem przewodnim było jego życie! 🙂 Od narodzin, przez studia, poznanie jego żony, pracę, kupno mieszkania aż do chwili obecnej. Każde z tych wydarzeń łączyło się z jakimś miejscem w Lublinie i wszystkie te miejsca postanowiliśmy wykorzystać. Przede wszystkim przygotowaliśmy wskazówki pisane wierszem, a Tatę zaopatrzyliśmy w numer telefonu, pod którym wysyłając SMS mógł otrzymać „pomoc przyjaciela” 🙂
Lublin nie jest małym miastem, a gra toczyła się na dość dużym terenie, dlatego Tata otrzymał od nas konto wraz z hasłem , na które mógł wypożyczyć Rower Miejski. Dzięki temu mógł się swobodnie poruszać po mieście…., a my mogliśmy go śledzić 🙂 Chłopcy z ukrycia robili zdjęcia, a damska część dostarczała na metę tort, rozpalała grilla i pełniła funkcję „pomocnego przyjaciela”.

Przygotowanie takiej zabawy kosztowało nas dużo zaangażowania, ale efekt końcowy dał nam niesamowitą satysfakcję!
Kupiliśmy nowy numer, z którego wysłaliśmy pierwszą wskazówkę, włamaliśmy się  też do laptopa, gdzie wgrana została kolejna ( komputer po uruchomieniu wyświetlał komunikat zapraszający do gry), dzięki Teściowej zdobyliśmy zapasowe klucze do samochodu ( musieliśmy go przestawić w odpowiednie miejsce, podrzucając płytę ze śpiewającą Marlin Monroe). Właściwe klucze ukryliśmy w jednej z kopert i zapakowaliśmy w tzw. niezbędnik. Teść otwierał koperty zgodnie z numerkami. Dzięki temu, kiedy dotarł do przedostatniego punktu, w którym czekał na niego samochód, po przeczytaniu umieszczonej na szybie samochodu kartki i wypowiedzeniu magicznych słów ” Czary mary, hokus pokus” drzwi samochodu otwierały się 🙂 Tak naprawdę, dopiero w tym momencie Tata mógł się domyślić, że klucze do samochodu cały czas wędrowały razem z nim :).

To była bardzo sentymentalna podróż i oprócz waloru samej zabawy przywołała wiele ciepłych wspomnień.

Gra kończyła się na wsi, w domu Teściów. Czekaliśmy tam na niego w komplecie z tortem i rozpalonym grillem. Tata na koniec otrzymał od nas certyfikat z mapą przebytej trasy. Do dzisiaj wisi oprawiony w ramkę w Jego pokoju 🙂 Jak się domyślacie, podczas wieczornego świętowania, opowieściom nie było końca!

mapa polski

2. Gry małżeńskie


Rocznica ślubu to świetna okazja na podarowanie oryginalnego prezentu. Na 30 rocznicę przygotowaliśmy foto książkę ze zdjęciami od czasów narzeczeństwa aż po narodziny wnucząt. Musieliśmy się trochę nagimnastykować , żeby zdobyć część z tych zdjęć, ale warto było. Wzruszenie , które wywołaliśmy tym prezentem mam przed oczami do dzisiaj.

Na 35 rocznicę zabraliśmy rodziców do naszej kochanej Muszyny. I kiedy oni poszli na spacer, my w pośpiechu, jak zwykle pracując grupowo, przygotowywaliśmy bazę pod grę.

W domu, w którym mieszkaliśmy zostawiliśmy instrukcję. Rodzice mieli usiąść w dwóch różnych pokojach. W każdym z tych pokojów ukryliśmy po trzy koperty z zadaniami. Były to pytania, na które trzeba było napisać odpowiedź, a po skończeniu zejść do kuchni i bez ujawniania zapisków wypić z małżonkiem przygotowaną herbatę i poczekać…na klakson samochodu.

Poprosiliśmy rodziców, aby odpowiedzieli na 3 pytania:
1) Wymień 10 rzeczy, za które kochasz swoją połówkę
2) Przywołaj najpiękniejsze wspomnienie związane z Twoim współmałżonkiem i zapisz je
3) Powiedz swojej małżonce/małżonkowi coś czego jeszcze o Tobie nie wie.

Kiedy rodzice odpowiadali na pytania my przygotowywaliśmy grilla w wynajętej altance na wzgórzu Malnika. Góry, która na swoich zboczach ma zapisane wiele wspomnień i jest takim magicznym miejscem dla naszej rodziny.

O określonej godzinie przyjechaliśmy po rodziców, zawiązaliśmy im oczy i zawieźliśmy do altanki, gdzie już na grillu skwierczały przysmaki. Poprosiliśmy rodziców o wyjęcie kartek i odczytanie swoich odpowiedzi. Oczywiście mogli zachować dla siebie bardziej intymne fragmenty.
Ale postanowili podzielić się z nami tym, co zapisali.
My dostaliśmy najpiękniejszą lekcję miłości małżeńskiej, a Oni okazję to powiedzenia sobie jeszcze kilku ciepłych słów. 🙂

jak się bawią ludzie

3. Wykorzystaj swój talent


To prezent, który jest nadal w trakcie realizacji.
Teściowa kilka lat temu wydała tomik swoich wierszy.  Po prezencie dla Taty,  którym była „Gra miejska” potrzebowaliśmy czegoś z efektem WOW.
I właśnie ten tomik postanowiliśmy wykorzystać 🙂
W jednej z naszych klimatycznych knajpek w Lublinie zorganizowaliśmy wieczór poetycki. Główną rolę odgrywały wiersze Mamy, recytowane przez zaproszonych gości. Oczywiście zaprosiliśmy Teściową jak gdyby nigdy nic na kolację. Umówiliśmy się na określony znak ( pytanie) po którym rozpoczęliśmy recytację.
Nie jestem dobra w te klocki, dlatego wybrałam śpiewanie. Razem z moim M. ułożyliśmy muzykę do jednego z wierszy i List  miał wtedy swoją premierę.

Ten pomysł rozkwitł i z małej iskierki rozbłysnął wielki płomień. Właśnie kończymy nagrywanie płyty z muzyką do wierszy Mamy. Na ten moment ujawniliśmy tylko jeden nagrany numer – właśnie List, o reszcie Teściowa dowie się niebawem. 🙂
Nie mam wątpliwości, że będzie to jeden z najcenniejszych prezentów jakie dostała. I cieszę się, że będziemy mieli w tym swój udział 🙂

******
A wy czym zaskoczyliście swoich bliskich?
A może czymś Was zaskoczono?

Podzielcie się pomysłami, bo co prawda zalążek kwietniowego prezentu już kiełkuje w głowie, ale inspiracji nigdy za wiele! 🙂