Jak szybko stać się bogatym?

Jak to jest być bajecznie bogatym? Pewnie nie raz ta myśl przemknęła Ci przez głowę.
I nic dziwnego. Codzienna kolorowa prasa, telewizyjne programy, możliwość podglądania miliarderów w mediach społecznościowych daje nam poniekąd wgląd w ich codzienność. Sama uległam medialnej presji i obejrzałam całą serię „Najbogatsi ludzie w Europie”.

I może właśnie to pchnęło mnie do krótkiej refleksji.

Kiedyś w Internetach trafiłam na taki mem, w którym czołowe fashionistki pozują do zdjęć wrzucanych na Instagram z mikro porcją zieleniny na talerzu, po czym zjadają ogromnego hamburgera z frytkami zapijając puszką Coca -Coli.
Kto z nas nie podrasowywał swoich zdjęć wrzucanych na Facebooka i nie naginał nieco rzeczywistości niech pierwszy rzuci kamień.

Kolorowe i na pierwszy rzut oka bajeczne życie bogaczy też ma swoje drugie dno. Drugie dno, którego nikt nie chciałby pokazywać. Warto więc pamiętać o przewrotności powiedzenia, że „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”.

Zastanawiam się czy dobrze się stało, że świat tak się skurczył i wygodnie siedząc w fotelach możemy podglądać życie innych ludzi. Z nieukrywaną frustracją wypowiadamy oskarżenia o wydawaniu ogromnych pieniędzy na buty, torebki, wózki, śpioszki, okulary znanych marek.
Tymczasem bogacze to jedna z bardziej sfrustrowanych i nieszczęśliwych grup społecznych!
W pogoni za pieniądzem, za jak najwyższą lokatą w rankingach najbogatszych zapominają o tym, co w życiu najważniejsze. Przecież wielu z nich od dawna nie musi pracować, a jednak wciąż deklarują pracę do późnych lat. Fakt, w przypadku jednych wynika to z pasji, w przypadku innych z niezdrowo napędzanej przez całe życie rywalizacji i pożądania posiadania „więcej”. Szczerze wątpię czy ta druga grupa osiągnie kiedyś stan spełnienia. To bieg, który nigdy się nie kończy, a więc jak można poczuć się zwycięzcą?

Zamiast przeglądać profile innych ludzi,analizować ich sytuacje, zazdrościć cudzego życia – przyjrzyj się swojemu. Jesteś bogatsza/y niż Ci się wydaje. Wystarczy, że to docenisz!

Nasze szczęście, bogactwo, spełnienie zaczyna się w naszej głowie!
Przyznaję, że pieniądze są potrzebne i ułatwiają pewne rzeczy.
Nie wszyscy jednak mają miliony na kontach, za to wszyscy mogą być bogaci.

O bogactwie nie świadczy zasobność portfela , ale to kim jesteś i jak się czujesz ze swoim życiem.
Zamiast skupiać się na tym czego nie masz- doceń to co już osiągnęłaś/ osiągnąłeś. 
A jeśli chcesz więcej- uzbrój się w cierpliwość, konsekwencję i popracuj nad tym, a z dużym prawdopodobieństwem osiągniesz zamierzony cel!

Powtórzę się wymieniając to, co udało mi się osiągnąć, ale to jest właśnie moje BOGACTWO, którym chcę się chwalić!
Mam cudowną Córkę, upartego lecz czarującego Męża, troje oddanych Przyjaciół,fajną pracę, dwie zdrowe ręce, zdrowe oczy, pasję, niewielkie oszczędności, spokojne, skromne życie  i wiele marzeń, które powoli aczkolwiek konsekwentnie realizuję.
Mogę się obyć bez zasobnego konta – nie mogłabym jednak żyć bez całej reszty!