Czas na zmiany

Długie zwolnienia prędzej czy później wymuszają na mnie wprowadzenie zmian.
W rytmie dnia,
w odżywianiu,
ułożeniu rzeczy w szafie tak, a nie inaczej,
w kolorze włosów itepe.

Tym razem padło na bloga.
Brakuje mi kreatywnej pracy. Do tej pory potrzebę tworzenia w zupełności zaspokajały projektowane i prowadzone przeze mnie szkolenia.
Teraz odczuwam ogromne brak w tej dziedzinie, więc postawiłam sobie nowe cele.
Jednym z nich są zmiany w szacie graficznej bloga, a w najbliższej przyszłości przejście z bloggera na własny kawałek internetowej przestrzeni.

Mam też w głowie zarys tematów, które mogłabym tu poruszyć wykorzystując wiedzę i zdobyte doświadczenia. Może uda mi się czymś Was zaciekawić, zainspirować do dyskusji, wymiany poglądów i porad 🙂

Czytanie o moim, jakże mało urozmaiconym ostatnio życiu, pewnie Was już nudzi, co nie znaczy, że nie mam zamiaru spowiadać się Wam z moich małych wielkich postępów.
Bez Was, chyba bym eksplodowała z nadmiaru emocji i myśli, które przy takich przygodach , jak moje, kłębią mi się nieustannie w głowie!
Staliście się bardzo ważną częścią mojego życia i trudno mi go sobie teraz wyobrazić bez Waszego udziału 🙂

Mam nadzieję, że mimo zmian i modyfikacji nadal pozostaniecie.
Na tym etapie naszej relacji wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia kolor tła czy wygląd czcionki, a więź i klimat, który wspólnie tu stworzyliśmy 🙂