Co w trawie piszczy?

Dziwne, że mimo powtarzalności dnia dzieje się u nas tak wiele!

Z łatwością mogę odpowiedzieć na codzienne, kilkukrotnie słyszane Co słychać?
Z wiadomych względów wcale mnie to nie martwi, choć są sprawy, które wolałabym przemilczeć…dla higieny mojej psychiki.
W każdym razie – powstały 3 nowe utwory. Jestem mega podekscytowana, bo oznacza to, że nagranie płyty dobiega ku końcowi, a ja mogę zrobić kolejny krok w kierunku całkowicie autorskiego projektu!
Oczywiście same nagrania i inne rzeczy, które potem wiążą się z tymi nagraniami oraz wypuszczenie nakładu z pewnością przeciągnie się jeszcze kilka miesięcy, ale widzę światełko w tunelu 🙂
Idzia postanowiła się rozchorować, nie zważając na nasze plany! Na szczęście to nic wielkiego, wyliże się . Jest  nawet szansa, że w czwartek zaszczyci swoją obecnością grupę przedszkolną.
Póki co wspina się na wyżyny kreatywności, bo rodzice zajęci dręczeniem sąsiadów rozśpiewkami i pląsami na gitarze – nie mogą poświęcić jej całej uwagi.
A zdrowie?
Jak to u mnie! Sinusoidalnie.
Ostatnio zbuntował się kręgosłup. Nie ma opcji funkcjonowania bez przeciwbóli.
Ja też się zbuntowałam i kiedy tylko mogę korzystam z okazji do domowych spacerów. I tak sobie gramy na nosie…. z czego mój niezawodny optymizm nie dopuszcza myśli, że mogłabym w tej bitwie polec.
Co więcej – jutro jadę na gastroskopię. To już enta z kolei i z pewnością nie ostatnia. Bardzo nie lubię tego badania i starałam się wyprzeć go z mojej świadomości…aż do dzisiaj, kiedy niemal wwiercając mi się wirtualnie w żołądek sms przypomniał mi o tym drobnym fakcie.
Trudno. Pewnie bywają gorsze badania niż to 😉
Mimo wszystko będę wdzięczna za poranne moce dla mnie, żebyśmy w nienaruszonym stanie opuścili gabinet…ja i pan doktor! 😉

WAŻNE!!

Anuk potrzebuje naszej pomocy! Jestem przekonana, że każda złotówka zostanie wykorzystana do maksimum.
Po szczegóły zapraszam TU: http://bu-rak.blogspot.com/2017/03/kierunek-zycie.html.
Tu możesz pomóc: https://pomagam.pl/anuk