5 pomysłów na kreatywną zabawę z dzieckiem

Pamiętacie gdy pisałam, że nie udało mi się namówić Córci do zbudowania domku z kartonu?

Cel został osiągnięty!
Jak?
Sprytem, skuteczną reklamą i ….ograniczeniem na bajki 😉

Idzia ostatnio sporo chorowała i mniej więcej przez miesiąc nie chodziła do przedszkola.
Poziom znudzenia sięgnął zenitu mniej więcej po dwóch tygodniach, a jedyną rozrywkę moja Córcia upatrywała w bajkach – skutecznie okupując mojego laptopa.
Kiedyś rozwiązaniem była telewizja- ale dla higieny psychicznej całej naszej rodziny zrezygnowaliśmy z kablówki.

W końcu na nowo odkryliśmy moc własnych projektów, przygotowanych i realizowanych przez naszą trójkę 🙂
A ile mieliśmy przy tym zabawy i śmiechu – tego nikt nam nie odbierze!

1) Poszukiwacze zaginionego skarbu!

O tym pisałam już tutaj.
Czasem trudno zmotywować moje dziecko do wyjścia na spacer. Ostatnio zakomunikowała mi „Mamo, jest weekend, a w weekend wreszcie nie trzeba wychodzić z domu”! 
Trudno pogodzić się z takim argumentem kiedy za oknem przygrzewa wiosenne słońce, a my mieszkamy w sąsiedztwie lasu z malowniczymi ścieżkami spacerowymi!
Naszym hitem już od jakiegoś czasu jest „Mapa Skarbów”. Pierwszą narysowaliśmy sami i podrzuciliśmy Córce, kolejne…rysuje sama i podrzuca nam! 🙂
Szukając X na mapie jesteśmy w stanie przejść czasem kilkanaście kilometrów, a ile przy tym śmiechu i… edukacji z geografii!

 

2. Stwórz domek dla lalek

Pamiętam moje dzieciństwo. Reklama w tiwi zrobiła swoje, a ja wizualizowałam sobie posiadanie pięknego domku, ze światełkami i windą w środku dla lalek Barbi. I właśnie wtedy odkryłam projektowanie własnych domków. Wystarczyło pudełko po butach i wszystko co znalazłam w domu i uznałam za przydatne.  Teraz powtórzyłam to z moją Córcią, Dwa dni zajęło nam przygotowanie projektu, znalezienie odpowiednich rzeczy, pokolorowanie i wykonanie wszystkiego. Idzia wracała z przedszkola i od progu krzyczała „Mamo chodź, musimy dokończyć domek”.
Dla pobudzenia wyobraźni dziecka- wspaniała sprawa!
I zgadnijcie, którym domkiem bawi się chętniej? 🙂

 

 

3.Projektantki mody


Uroki macierzyństwa 🙂 Odkrywam w sobie ukryte dotąd talenty.
Nigdy nie przepadałam za robótkami ręcznymi, szyciem, klejeniem, malowaniem. Jestem wręcz artystycznym antytalentem 😉 Ale czego się nie robi dla uśmiechu Córci?!
Przy okazji robienia porządków w szafie znalazłyśmy kilka ubranek, które wykorzystałyśmy do uszycia nowych strojów dla jednej z lalek Barbie.  Od dłuższego czasu , z nieznanych mi dotąd powodów, ta lalka leżała w kącie zupełnie naga…Hm..może oddała swoje ubranie na rzecz innych księżniczek ze zbioru Idzi?
Tak czy owak – potrzebowała nowej garderoby! Córcia zajęła się narysowaniem projektu, doborem kolorów, następnie wspólnymi siłami uszyłyśmy nowe stroje dl Barbie. jeszcze tego samego dnia, już w nowej , szałowej sukience lalka poszła na randkę 😉

4) Śpiewać każdy może!


Idzia lubi śpiewać! To murowany punkt , który namacalnie jest dowodem na to, że to moja Córa! 😉
Pierwsze sukcesy i nagrania ma już za sobą. Teraz czas na nagranie teledysku! W domu mamy mini studio, ale zanim ono powstało kupiłam Idze zestaw do karaoke z mikrofonem i podkładami. Przy okazji śpiewania nagrywaliśmy filmiki na kamerkę laptopa i telefonem. Potem wystarczyło połączyć kadry choćby w Movie Makerze. Rewelacyjna zabawa, a za kilka lat, gdy wrócimy do tych nagrań będziemy mieć też piękną pamiątkę! 🙂
Warto czasem znów być dzieckiem!

5) Niech żyje bal!


Rytuał zagościł u nas już jakiś czas temu. O pierwszym balu pisałam Wam już tu .
Od tamtej pory to niemal nasza rodzinna tradycja! 🙂 Lubimy słuchać muzyki, tańczyć. Jakoś wolę to niż zabawy np w teatrzyk 😉
Bal to nie przelewki! Trzeba się na niego dobrze przygotować! A jak? To zależy od naszego nastroju! Bal maskowy, tematyczny, zainspirowany właśnie obejrzaną bajką. Niech wyobraźnia Was  nie ogranicza! 🙂

*******
Czuję jak czas nabrał prędkości.
Idzia w tym roku zaczyna szkołę. Nie wiem kiedy ten czas zleciał.
Nie chcę go przegapić.
Widzę jak takie wspólne zabawy cementują naszą rodzinę,
widzę wdzięczność i błysk w oczach mojego dziecka,
widzę dziecko w nas – dorosłych, którzy choćby na chwilę odstawiają codzienne troski na rzecz spontanicznej zabawy.
A jeśli jeszcze ta zabawa sprawia frajdę nam wszystkim w tym samym stopniu, to chyba nie może być lepiej? 🙂

Odważ się być dzieckiem 🙂

Podpowiecie jakieś Wasze pomysły na zabawę?