W tym tempie za daleko nie dojdę… 😉

Ocieram się o granice wytrzymałości..
granice cierpliwości..
granice absurdalności w nicnierobieniu.


W głowie zamęt
i wciąż powracające pytanie ” Czy było warto?”
Wcześniej nie chodzenie było zamknięte w jakichś granicach czasowych,
teraz, stawiam pytanie „ Czy wogóle będę chodzić?”


W domu, wbrew stwarzanym sztucznie pozorom – grobowa atmosfera.
Każdy, z przyklejonym do twarzy uśmiechem, przychodzi do mojego królestwa z pocieszeniem lub wyręczeniem mnie w najprostszych rzeczach,
a za chwilę szepcze po kątach w rytmie tych samych wątpliwości i frustracji co ja.

**************************

Szukam drobnych radości.
Nadrabiam zaległości w śnie- w tej dyscyplinie pokonałam już samą Żyrafę! 😉
Dzięki Anonimowej72 codziennie, z lubością zanurzam się w świat książek, które dostałam pewnego dnia od Niej z dostawą do samego łóżka! 🙂
Codzienne smsy, maile, wymiana komentarzy z Melą , Martkiem, Izą, Żyrafą, Rybeńką , Roksanną, Owockiem, Lolą, Miśką i innymi wspaniałymi ludźmi podnoszą kąciki ust zmieniając grymas bólu na twarzy w szeroki uśmiech!

Niesamowite, jak cudownych ludzi spotkałam na drodze!!!
Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić w całej istocie moją wdzięczność za Nich!

Mikołaj za pośrednictwem swoich kurierów codziennie dostarcza paczki z prezentami, które zamówiłam dla najbliższych.
Uwielbiam dawać prezenty, widzieć zaskoczenie w oczach Bliskich, błysk , radość…
Ich szczęście jest moim szczęściem, a ostatnio dostarczam im sporo trosk.
Chciałabym, choćby na chwilę, odwrócić tą kartę.

****************************
Dobrego tygodnia dla Wszystkich!!