Wewnętrzna harmonia

Jesteście ze sobą w zgodzie?

Ja ciągle ze sobą walczę.
Rozdziera mnie konflikt między tym co słuszne i racjonalne, a tym co podpowiada serce.

Funkcjonuję tak od lat.
Odkąd rodzice popełnili najgorszy grzech rodzicielstwa- stawiając mnie pośrodku swoich racji.
Odbija się to na moim życiu do dziś, powodując bezsensowny stres i bezsenne noce.

Ostatnio ten wewnętrzny konflikt nasilił się, bo życie kolejny raz podłożyło mi kłody pod nogi.
Przyznam, że tym razem trudno mi poradzić sobie z tą sytuacją.
Ale jakie mam wyjście?
Karuzela dalej się kręci,
czas nie zwalnia wymuszając podjęcie konkretnych kroków
i tylko moja słabość ciągle nie przybliża mnie do ustawienia się po właściwej stronie barykady.

W poszukiwaniu wewnętrznego ZEN wróciłam do pięknej wyprawy w Alpy.
Góry zawsze działają na mnie kojąco, zmieniają perspektywę, naprowadzają na właściwe ścieżki.
Może i tym razem doprowadzą mnie do wewnętrznej harmonii.

W drodze na Monte Gavia: