Mniej mnie…

…o kilka kilogramów- i na to absolutnie nie narzekam! 🙂
Ciągle jest co gubić.

Ale mniej mnie też tu- w tym moim skrawku świata,
mniej mnie towarzysko.

Głowa pęka regularnie od tygodnia z mniejszą lub większą siłą.
Nie daje spać, nie daje pracować, uodporniła się na przeciwbóle.
Ratuje mnie tylko sen.
Ale tego też nie ma za wiele,
bo ból łazi  po kościach.

Przekręcam się z boku na bok,
przykrywając łeb poduszką żeby odciąć inne bodźce –
i tak próbuję przetrwać.

Humor wisielczy.
Wiele się na to złożyło.
Wyrzucam słowa jak z karabinu,
a i tak nie przynosi to ulgi.

To nic.
Poczekam.
Jest dołek.
Musi przyjść i górka.