…niemal zawsze zmuszają mnie do jakichś filozoficznych wynurzeń.

Tam przecież toczą się najintensywniejsze spory…
emocji i rozumu,
myśli i słów,
teraźniejszości i przyszłości.

Ludzie maskują ten natłok akcji urządzając sobie small talk’i o niczym,
z wypiekami na twarzy pochłaniają lekturę gazet i książek,
z dokładnością co do jednego słowa i obrazka pochłaniają wiedzę z ulotek luźno rozłożonych na stołach,
nie wypuszczają z ręki telefonów- jakby kryły dla nich najcenniejsze sekrety tego świata.

Zaraz ich spokój może runąć,
prosta dotąd droga gwałtownie skręcić,
a przyszłość stanąć pod znakiem zapytania.

Dużo się dzieje w poczekalniach.
Każdy czeka,
ale nie każdy chce się doczekać.

*********
Odebrałam wreszcie wszelkie wyniki badań,
skonsultowałam się z kim trzeba
i jestem pełna podziwu dla mojego ciała, które z lubością produkuje różne twory,
dbając przy tym, żeby żadna z połówek nie została pokrzywdzona brakiem swojego wrzoda.


W związku z powyższym planuję nietypową wakacyjną podróż….
po polskich szpitalach!
A co?!?
Sprawdzę gdzie mają wygodniejsze materace,
co serwuje kuchnia w Polsce A i B
i czyja narkoza daje lepszy odlot 😉
A żeby nie było smutno firmom farmaceutycznym zagryzę to wszystko xgevą!

Ahoj przygodo!

i na przekór wszystkiemu – szklanka nadal do połowy pełna!!!