Sześć lat temu po raz pierwszy zostałam Mamą.
Dokładnie sześć lat temu pierwszy raz wzięłam na ręce swoje dziecko, przytuliłam się do Jej ciepłej i miękkiej, pachnącej beztroskim dzieciństwem skóry i poczułam to…COŚ!

Piszę po raz pierwszy, bo choć to moje jedyne dziecko,
codziennie, na nowo zostaję Mamą.
Wstaję przecież z nowymi doświadczeniami,
z bagażem nowych emocji,
z coraz większym zapasem Miłości, cierpliwości,
codziennie staję się o milimetr dojrzalsza w tym moim macierzyństwie!

I kiedy dzisiaj, próbując dostrzec przez zaszklone oczy, jak moje Dziecko tańczy, śpiewa na scenie, bawi się z dziećmi, cieszy się z naszej obecności, docenia to, że możemy być razem – zdałam sobie sprawę, że daliśmy radę- kamień spadł mi z serca!
Bo Iga poradzi sobie w życiu!
Bo mimo braku dobrego przykładu udaje mi się codziennie być Mamą!
Może nie idealną, z wieloma niedoskonałościami, ale najlepszą jaką w tej chwili mogę być!
Na szczęście, jutro- znów wstanę o milimetr mądrzejsza, o milimetr lepsza…