Minął rok….

….odkąd przeniosłam się w wirtualną rzeczywistość.

W tym czasie pojawiła się kolejna „3” w liczbie moich lat,
zwiedziłam piękną Hiszpanię,
obejrzałam kilkanaście scenicznych premier mojej Córci,
skomponowałam razem z M. kilka piosenek ( studio już w przyszłym tygodniu (!!!)),
poznałam FANTASTYCZNE DZIEFCZYNY, które na co dzień dotrzymują mi towarzystwa,
podnoszą na duchu
i dbają o statystyki blogasia, :)))
zaplanowałam kolejną podróż,
pokonałam kilka życiowych zakrętów
…i dorobiłam się innych.

Radość przeplatała się ze smutkiem,
śmiech ze łzami,
wzruszenia z obojętnością,
łatwe decyzje z tymi, które do tej pory nie zostały podjęte,
miłość ze złością,
niewiedza z nowymi odkryciami…

…jak to, że za każdym rogiem czyha na mnie kilka nowych kierunków i możliwości, a życie idzie tam gdzie idę  ja i  dopóki idę!

Setka dla blogasia! 🙂