…do konkretnego działania!

Motywacja musi być.
A jest wtedy, kiedy widzę na końcu drogi konkret.

Lecimy w Alpy!
Jedno kliknięcie i zarezerwowane bilety oczekują w skrzynce mailowej.
Przyspieszone bicie serca łączy się ze ściśnięciem żołądka.
Radość i podekscytowanie miesza się ze strachem…

Czy zdążę się naprawić?
Czy nie zdarzy się coś, co uniemożliwi nam ten wyjazd?

Zawsze może się coś zdarzyć.
Nie ma co gdybać!
Trzeba się cieszyć!
Zakładać dobro!

Jadę zmierzyć się z własnymi słabościami.
Jestem od tego uzależniona.

A jak coś pójdzie nie tak…to zawsze możemy skoczyć nad morze 🙂

Włoskie Alpy

 

Włoskie Alpy

 

włoskie aply