Szukam pomysłów!

Wybitnych pedagogów,
doświadczonych rodziców,
wyedukowanych amatorów,
samozwańczych autorytetów!

Każdy pomysł jest dobry i..na wagę złota 🙂

Rzecz, wydaje się być prosta, ale….
Moje dziecko mając do wyboru wyjazd z nami… zazwyczaj wybiera wyjazd do dziadków.

Rozwikłanie zagadki, dlaczego się tak dzieje, nie było takie trudne. Dziadkowie świetnie sprawdzają się w roli rozpieszczaczosłodyczospełniającychzachcianki , a rodzice, z założenia, coś jednak wymagają, nakładają ograniczenia i nie wychodzą z każdego sklepu z czymś nowym dla Małej Dyktatorki.


Pytanie…Jak ją przekonać?
Przychodzi mi do głowy kilka pomysłów.
Żaden nie jest na miarę pedagoga, którym przecież z zawodu jestem ;P

To co?
Zapakować do walizki z zaskoczenia?
Przekupić?
Rzucić przynętę?
Pokazać zdjęcia?
Zamienić się w Dużego Dyktatora? 😉

Ok! Podejmujemy wyzwanie!
Czaimy się z tym od rana,
ale lekko nie jest.
Mówiąc oględnie – nieco nas zbywa na rzecz My Little Pony!

ktoś? coś? macie jakieś pomysły?
Bo łatwo nie będzie….już widzę i słyszę!