Entliczek pentliczek…

Ostatnie tygodnie mijają nam pod hasłem wyliczanek.
Nasza Córcia wyedukowana przez przedszkolne koleżanki, tudzież zainspirowana przez panie Opiekunki raczy nas nimi codziennie.

Chcąc nie chcąc wciągnęłam się w klimat wyliczanek i tym oto sposobem postanowiłam pomóc sobie w podjęciu decyzji dotyczącej mojej najbliższej przyszłości. 🙂

Właśnie w głowie tworzę listę moich najbliższych planów, bo jak sama nazwa mówi, wyliczanka polega między innymi na uporządkowaniu czegoś i wskazaniu od czego zaczniemy.

Co więc jest na mojej liście?
1) pojechać w góry i paść na Ceprostradzie ( w drodze do Morskiego Oka)
2) pojechać w góry i odbyć zimowe wejście na Orlą Perć
3) pojechać w góry i popatrzeć na nie z dołu
4) od poniedziałku wrócić do pracy
5) od wtorku wrócić na zwolnienie
6) zatejpować się u nowego rehabilitanta
7) odwiedzić Doktorka Z
8) odwiedzić Neurobożka
9) odwiedzić jednego i drugiego
10) dać się ponieść fantazji
11) odmóżdżać się przez kolejne dni do końca zwolnienia

Coś dorzucicie? Pomysły mi się skończyły 🙂

*************************************************

I najlepszego drogie Panie!

Jak mądrze powiedział Sigmunt Freud: niech się przestanie nam śnić, a zacznie przytrafiać 🙂