„Kiedy się cze­goś prag­nie, wte­dy cały wszechświat sprzy­sięga się, byśmy mog­li spełnić nasze marzenie. „

Uciekałam w marzenia w szarym dzieciństwie, uciekam i teraz kiedy nie wszystko jest takie jakie chciałabym żeby było.

Nie mam pretensji do losu ( już nie), że prowadzi mnie przez życie dość krętą drogą, nie zawsze kolorową i taką jaką miałam w planach. Ciągle wiele zależy ode mnie. Zawsze można znaleźć powód lub sposób . Wolę szukać sposobów na kolorowanie swojego życia niż powodów do użalania się nad nim.

Nigdy nie chciałam być tak obrzydliwie bogata, bo bałam się, że wszystko będzie na wyciągnięcie ręki. Nie będzie o czym marzyć. Zabraknie tego niedosytu, ciekawości, flirtowania z życiem, przejścia tej drogi, która prowadzi do osiągnięcia celu, satysfakcji z trudu czy wyrzeczeń jakie trzeba czasem poświęcić,żeby zrealizować marzenia. Dla mnie życie bez marzeń jest puste.
Na szczęście nie grozi mi to 🙂

Wczoraj , do mojej zaspanej głowy wpadła myśl, żeby nowy rok zacząć od stworzenia naszego rodzinnego pudełka marzeń. Wrzucimy do niego nasze myśli, które dodadzą koloru naszej codziennej egzystencji.
Nie chodzi o jakieś wielkie rzeczy, ale o drobnostki, dzięki którym będziemy mogli podarować drugiej osobie kilka chwil radości 🙂

Marzenia się spełniają – jeśli tego chcesz!
Niech się spełnią i Wasze! 🙂

A póki co zostawiam Was z moimi dzisiejszymi muzycznymi uniesieniami: