Odliczanie

Już niemal czuję zapach choinki…
To znak, że Święta  blisko.
Moje ulubione Święta!

Od dzisiaj urlopuję się, choć łatwo nie było. Okazuje się, że skoro w rocznym planie urlopowym nie uwzględniłam urlopu z tytułu opieki nad dzieckiem to nie powinnam go dostać…

hm….
Wydawało mi się, że  ten urlop działa trochę jak UŻ-tka.
Ale może mój polekowy mózg czegoś nie zakumał?

Nieważne!

Ostatecznie urlop dostałam, więc od dzisiaj
śpimy ile się da,
przytulamy i buziakujemy,
świętujemy dzień piżamowca,
odkrywamy kolejne tajemnice zamku,
nadrabiamy rodzinne zaległości bajkowe,
eksperymentujemy w kuchni,
podśpiewujemy kolędy
i naprawiamy Córcię, bo coś nam szwankuje!

A skoro Święta tuż, tuż, to czas na Kolędę dwóch serc!