Jest taki dzień…

Faktycznie tylko jeden i raz w roku.

Jeszcze do niedawna nieodłącznie kojarzył mi się z jednym wydarzeniem z dzieciństwa. Niekoniecznie dobrym.

Od jakiegoś czasu to wspomnienie zostało zatarte wieloma innymi, tak dobrymi, że czasem aż trudno uwierzyć, że przydarzyły się właśnie mnie!

Tego dnia po raz pierwszy poczułam rosnące pod moim sercem życie. Od tej chwili moje dzieciątko codziennie komunikowało mi swoją obecność w brzuchu 🙂

Tego dnia, kiedy pierwszy raz zasiadłam do stołu z moją nową rodziną, zrozumiałam….czym jest prawdziwa Miłość,  bezinteresowna, która bez pytania przygarnia życiowych rozbitków, otacza ciepłem i troską. Usłyszałam prawdziwy śmiech, bez cienia fałszu i radość z bycia RAZEM.

Ten dzień już zawsze będzie kojarzył mi się z wspólnym ubieraniem naszej małej choinki, zapachem pierniczków i lukru, pakowaniem prezentów i podrzucaniem ich pod choinkę, byle  dzieci nadal wierzyły w magię Mikołaja.

 

To magiczny czas.

 

Życzę Wam Miłości, co góry przenosi,

 

Czasu, który nie ma granic,

 

Ciepła bijącego z bycia razem,

 

Wiary w ludzi,

 

i Nadziei, co nigdy nie gaśnie!