Oczy są zwierciadłem duszy

Eksperymentujemy.

Jedna z moich znajomych organizuje wydarzenie pod hasłem „The World Biggest Eye Contact Experiment”.

Bo właściwie co się stało z komunikacją międzyludzką?

Obserwuję ludzi, którzy codziennie przechodzą obok mnie. Większość ma spuszczone głowy, poważne miny, zamyślone twarze. Przebiegają z punktu A do punktu B nie zauważając nikogo na swojej drodze.

Jeszcze smutniej to wygląda gdy dwoje ludzi, wydawałoby się – bliskich sobie – spędza ze sobą cały dzień  ani razu nie zaglądając sobie w oczy.

To trudne…tak patrzeć. Kontakt wzrokowy wywołuje wiele emocji, odczuć. Od miłosnych euforii- kiedy patrzymy na kochaną osobę- do skrępowania, jakie wywołują w nas obcy ludzie. Z oczu można wyczytać czyjś strach, zobaczyć radość, dostrzec smutek. Tyle informacji, których czasem po prostu  nie da się ubrać w słowa!
Może łatwiej byłoby nam zrozumieć drugiego człowieka, gdybyśmy choć na chwilę zatrzymali się i obdarzyli go spojrzeniem…?

Nie będę mogła uczestniczyć w tym publicznym evencie, ale sama idea dała mi kopa do przeprowadzenia takiego eksperymentu w domu.
Nie muszę szukać obcych ludzi, żeby spojrzeć im w oczy, bo najpierw muszę nadrobić braki wśród najbliższych.
Przekopuję pamięć i nie mogę sobie przypomnieć kiedy miałam okazję popatrzeć w oczy M. dłużej niż przez sekundę, w ciszy, skupieniu, bez pośpiechu, bez ciągłego gadania – jakbym słowami chciała ukryć skrępowanie.

Myślę, że to może być ciekawe doświadczenie. Taki nasz mały kroczek do zacieśnienia relacji.
A kto wie – może ożywi motylki w brzuchu?
A może odkurzy jakiś zakamarek duszy?
Przywoła ciepłe wspomnienia?

Podczas tej jednej minuty wiele dobrego może się wydarzyć 🙂