Chwilowy spadek formy

Pamisol daje mi dzisiaj w kość…i to dosłownie!
Będzie tak pewnie jeszcze przez kilka najbliższych dni.

To jedne z nielicznych momentów, w których choroba tak mocno pręży muskuły, żeby pokazać jak groźnym jest przeciwnikiem.

Pozwalam jej na chwilową przewagę. Daję czas ciału na zebranie siły i gdy tylko poczuję jej pierwszy przypływ wstaję i napinam swoje mięśnie.
ból nowotworowyMuszę jej pokazać, że tak łatwo się nie poddam.
Z uporem maniaka przypominam gdzie jest jej miejsce!
Spycham w niebyt!
Wymazuję  z codziennych radości, żeby żaden cień się na nie nie kładł.

To tylko kilka dni i wszystko będzie jak trzeba.