Historię dziewczyny, która bardzo długo zastanawiała się czy będzie matką, bo mimo ogromnego pragnienia dziecka bała się, że nie będzie potrafiła go wychować.

Sama pojawiła się na świecie z przypadku. Nie była wyczekiwanym, kochanym dzieckiem. Po prostu – pojawiła się więc uznano, że należy ją ubrać i wykarmić…nie wychować, raczej wyhodować.

Z czasem wymagania wobec Dziewczyny rosły. Najlepsza w klasie, w szkole, na olimpiadach, na maturze, na studiach, na kółkach zainteresowań, w sprzątaniu domu, gotowaniu, w końcu najlepsza niańka młodszej siostry.

Przyszedł nawet czas, że stała się chlubą swoich rodziców. Wreszcie mieli się czym pochwalić wśród znajomych. Szkoda tylko, że gdy zamykały się drzwi Dziewczyna drastycznie była zrzucana z piedestału i zaczynały się sypać kolejne wymagania, wypominanie niedoskonałości i porównywanie z innymi…

Aż w końcu uciekła. Do innego miasta, do innych ludzi, do wolności…

Od wielu lat walczy ze schematami, których wyuczyła się w domu. Szuka, obserwuje innych, którzy pokazują jej czym powinna być rodzina, walczy ze swoimi niedoskonałościami i mimo ogromnego strachu decyduje się urodzić Dziecko.

To Dziecko staje się sensem jej życia, największym Szczęściem. Uczy ją bezinteresownej Miłości, Odpowiedzialności, sztuki wychowania. To Dziecko jest największym Motywatorem wprowadzania zmian w relacjach z Mężem, z innymi ludźmi.. dobrych zmian. To Dziecko uczy ją sztuki wybaczania….sobie i innym. Pokazuje jej, że błędy nadają ludziom twarze, pod warunkiem, że wyciągają z nich właściwe wnioski, a chorobliwy perfekcjonizm nie jest drogą do szczęścia.

Ta Dziewczyna wciąż się uczy, choćby akceptacji siebie. Ale jedno wie na pewno- Postara się być najlepszą Matką dla swojego Dziecka, pokazującą czym jest Miłość, dającą wybór, wspierającą w każdej decyzji, służącą radą, doświadczeniem. Będzie tym, kim powinna być Mama…

Mocno jej kibicuję!

kocham Cię córeczko

Kocham Cię Córeczko!