Peace&love

Nie rozumiem co się dzieje na świecie!

Przez ostatnie kilkanaście dni byłam odcięta od informacji. Dobrze, że tak było, bo mogłam się skupić na sobie, swoim wnętrzu, swoich potrzebach i małych szczęściach.

Powrót do Polski sprowadził mnie na ziemię w dość drastyczny sposób!
Jednego dnia – trzy zamachy – setki osób rannych, kilkadziesiąt zabitych…

Czemu to służy? Co w taki sposób można osiągnąć? Z jakiej racji, nie mieszając się w politykę państwa, światopogląd i wyznanie religijne, powinnam się obawiać o własne życie?! Wystarczy, że muszę walczyć z wrogiem w moim ciele, nie chcę walczyć z drugim człowiekiem, nie chcę się go bać!

Ziemia jest wielka, piękna. Dla każdego znajdzie się tu miejsce. Przykre, że ludzie tego nie widzą, nie doceniają, że niszczą i że te zniszczenia są często nieodwracalne.
Ten drugi człowiek jest przecież czyimś synem, córką, matką, ojcem, dziadkiem, babcią, przyjacielem, koleżanką.

Żyj i daj żyć drugiemu człowiekowi! Nikt nie zasługuje na śmierć w imię durnej polityki i religii, której przecież głównym wyznacznikiem jest ludzi łączyć, a nie dzielić…

Zanim znów wyrządzisz krzywdę drugiemu – zatrzymaj się i zastanów po co chcesz to zrobić, co Ci to da, co osiągniesz , co możesz stracić i kim się staniesz? Czy na pewno nadal będziesz człowiekiem…?

Peace&love people!

peace&love