Kreatorka SzczęściaSzczęście nie jest czymś co można odłożyć na przyszłość, lecz czymś co musisz stworzyć już teraz!

Teraz nie mogę się już cofnąć.

Wyjazd w Bieszczady zmienił wszystko. Otworzył przede mną nowe możliwości. Wystrzelił lata świetlne w postępach. Dodał siły i wiary. Napędził do działania. Teraz nie mogę się już cofnąć. Skoro powiedziałaś „A”, spróbuj powiedzieć też „B” Od lat wyznaję zasadę, że jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć też B. Nie zawsze jest łatwo, czasem trzeba […]

Czytaj dalej
Taki Tata to skarb!

Każdy może zostać ojcem, ale nie każdy może zostać Tatą! Powyższy cytat przewijał mi się od kilku dni przed oczami skłaniając do refleksji. Dzisiaj Dzień Taty.  Od 15 minut siedzę przed czystą stroną, na której nieubłaganie miga kursor, nawołując, żebym wreszcie napisała choć słowo. Za oknem burza, potwornie leje, z największą dokładnością pogoda odzwierciedla mój […]

Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady!

Coś jest w tym powiedzeniu, bo bez wielkiego namysłu, planu i żalu zostawiliśmy wir zadań, które ostatnio sypały się na nas jak z rękawa – rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy w Bieszczady. Spontaniczność to klucz do wspaniałych wrażeń! Pomysł pojawił się spontanicznie. Może to nie był dla nas najszczęśliwszy czas, bo liczyliśmy się z tłumami na […]

Marzy mi się dom…

Układam się wygodnie na białej kanapie. Latem zieleń wlewa się do domu przez szklaną ścianę – lubię na nią patrzeć. Zimą otula mnie ciepło kominka – wieczorami siadamy przy nim wszyscy. Z kuchni co chwila dobiegają nowe dźwięki i zapachy. Dużo ziół, z których najbardziej przebija się woń bazylii i tymianku. Na tarasie stoi huśtawka […]

Coś się kończy, coś zaczyna się

Coś się kończy, coś zaczyna się – taka kolej rzeczy. Jednych etapów nam żal, z drugimi żegnamy się z ulgą, bez mrugnięcia okiem. Jedne wspominamy z sentymentem, inne wolelibyśmy wymazać z pamięci. Nie zawsze się da. Często tak mocno wyryły się w naszym życiorysie, że żaden korektor świata im nie podoła. Nowe, nie znaczy gorsze […]

Nowy dzień niesie nowe szanse

Jeszcze wczoraj dom wypełniony był dźwiękami. Co chwilę o blat stołu stukał odstawiany przez M. kubek z herbatą, w tle rozlegało się pomrukiwanie basu, dźwięczała grzechotka. Iga co chwila psioczyła na klocki lego, które nie chciały, jak na złość, ułożyć się w konstrukcję, którą zaprojektowała. A ja? Słuchałam po raz setny nagrania szukając niedociągnięć, które […]

Rodzinna Olimpiada Sportowa

Kilka dni temu napomknęłam między słowami, że szykujemy się do naszej pierwszej Rodzinnej Olimpiady Sportowej. Idzia w weekend obchodziła swoje 7-me urodziny. Nie wiem kiedy ten czas minął. Pamiętam, jakby to było wczoraj – pierwsze karmienie, spacer, pierwsze słowa i pierwsze kroki! A teraz moje dziecko samo idzie na plac zabaw, pisze piękne listy, czyta […]